Putin rozmawiał z narodem aż 4 godziny. Wybieramy najciekawsze wątki międzynarodowe

Władimir Putin rozmawiał z Rosjanami ponad 4 godziny, a na jego „Bezpośrednie połączenie” wpłynęło ponoć ponad milion zapytań. Staraliśmy się wybrać najciekawsze z nich.

W Rosji trwa już kampania przedwyborcza do Dumy Państwowej. Chociaż o wynik i zwycięstwo „Jednej Rosji” raczej nie musi się obawiać, to w państwach takich jak Rosja walka trwa nie tylko o wynik, ale również o frekwencję. Dlatego bardzo duża część przemowy Putina była związana ze sprawami wewnętrznymi. Bardzo wyczerpująco pisze o tym Agnieszka Bryc dla tygodnika Polityka.

4 godziny rozmowy dla zaawansowanych putinologów to ogromna dawka materiału badawczego. Nam powinno jednak wystarczyć, że Putin dużo „słodził” swoim obywatelom tłumacząc, że wraz z terytorium i zasobami naturalnymi to właśnie Rosjanie są największym bogactwem Rosji. Putin nazwał swoich obywateli „Główną rezerwą złota”.

Co więcej, Rosji udało się utrzymać te wartości niezależnie od szkód poniesionych podczas rozpadu ZSRR. Putin wspomniał, że w wyniku rozpadu ZSRR Rosja straciła niemal połowę swojego potencjału przemysłowego, prawie połowę gospodarki, tyle samo ludności i znaczna część terytorium. Przypomniał też, że historycznie Rosja znacząco w te terytoria inwestowała.

Równocześnie jednak Putin podkreślił, że odbudowa Związku Radzieckiego obecnie jest niemożliwa, uderzając równocześnie w tony charakterystyczne dla rosyjskich miłośników geopolityki.

Mówiłem już o tym: odbudowa Związku Radzieckiego jest z wielu powodów bezsensowna, niemożliwa i bezsensowna, a nawet niecelowa, mając na uwadze, powiedzmy, procesy demograficzne w niektórych republikach byłego Związku Radzieckiego. W przeciwnym razie możemy stanąć w obliczu problemów społecznych, które nie będą możliwe do rozwiązania, a nawet z niektórymi problemami erozji takiego państwotwórczego jądra etnicznego.

Władimir Putin o odbudowie ZSRR

O stosunkach z Zachodem

Odnosząc się do relacji z Zachodem, Putin skomentował również incydent z udziałem brytyjskiego niszczyciela, który wpłynął na wody terytorialne anektowanego Krymu. Prezydent stwierdził, że była to prowokacja organizowana przez Wielką Brytanię i USA. W jego opinii nawet zatopienie tego okrętu „nie wywołałoby 3 wojny światowej”.

Trudno sobie wyobrazić, że świat byłby na krawędzi trzeciej wojny światowej, nawet gdyby Rosja zatopiła brytyjski niszczyciel.

Władimir Putin o incydencie z brytyjskim niszczycielem.

Czytaj również: FSB opublikowało nagranie z incydentu na Morzu Czarnym

Wojny, której zresztą w opinii Putina Zachód i tak wie, że nie mógłby wygrać. Rosjanie równoczesnie również „nie ucieszyliby się” z takiego rozwoju sytuacji, jednak oni w opinii rosyjskiego prezydenta „chociaż wiedzą, za co by walczyli”, bo to nie Rosjanie przyszli „ku nim” na 1000 kilometrów od granicy.

Odnosząc się do stosunków z USA, Putin wyraził nadzieję, że układ światowy przyjmie „lepiej wyglądający charakter”, a relacje między USA i Rosją staną się normalne. Uznał równocześnie, że Waszyngton z jednej strony stara się brać pod uwagę zmiany na świecie, czego przejawem było właśnie spotkanie Joe Bidena z Putinem. Z drugiej zaś strony USA próbują utrzymać swoją monopolistyczną pozycję.

O Ukrainie i wielkiej Rusi

Władimir Putin odpowiedział też na pytanie dlaczego Ukraina nie weszła w spis „nieprzyjaznych” krajów Federacji Rosyjskiej, w których znalazły się USA i Czechy. Odpowiedź rosyjskiego prezydenta mocno uderzyła w tony słowiańskiego braterstwa.

Czytaj również: Rosja opublikowała listę wrogich jej państw. Są na niej dwa kraje

„Uważam, że Ukraińcy i Rosjanie to generalnie jeden naród… Nie wierzę, że Ukraińcy są nieprzyjaźni. Jesteśmy jednością. Ale obecne kierownictwo Ukrainy jest dla nas wyraźnie nieprzyjazne ” – powiedział Putin i wyjaśnił co sprawiło, że obecnie Rosja i Ukraina nie są jednością – istnieją czynniki zewnętrzne. Co mam na myśli? Rosjanie zawsze próbowali się rozerwać i rozdzielić, tak się dzieje od średniowiecza, od Rzeczypospolitej, bo sama Polska chciała stać się wielką potęgą, więc próbowała rozdzielić wszystkich wokół, wszystkich wokół. A potem został podchwycony przez Austro-Węgry w przededniu I wojny światowej. Ale musimy to ogólnie zrozumieć.

Putin zapowiedział również napisanie kolejnego artykułu, który chętnie przekaże analitykom i politykom do przeczytania traktujący o tych pomysłach. – Jak interpretowano komponent etniczny w naszym kraju? Byli Wielkorusi, Białorusi i Małorusi. Potem, pod wpływem czynników zewnętrznych, a potem również bolszewicy wnieśli swój wkład, zaczęliśmy jakby dzielić pojedynczy naród ruski. Swoją drogą – niestety teraz nie będziemy mogli o tym szczegółowo mówić – już o tym myślałem, napiszę osobny artykuł. Napiszę osobny artykuł analityczny i mam nadzieję, że ludzie zarówno w Rosji, jak i na Ukrainie się o tym dowiedzą, przedstawię swój stosunek do tej sprawy. – stwierdził prezydent.

Putin ocenił, że przykładem „nieprzyjaznych” postaw obecnej ukraińskiej władzy jest „ustawa o rdzennych narodach Ukrainy”, w których spisie nie znalazł się naród rosyjski. Odnosząc się do prezydentury Zełeńskiego stwierdził, że ukraiński prezydent „w pełni oddał Ukrainę pod zewnętrzny zarząd”. Równocześnie nie odwołał chęci spotkania się z Zełeńskim, odpowiadając na pytanie o te plany:

Czytaj również: Szef MSZ Ukrainy: Spotkanie Putina i Zełenskiego się odbędzie, ale pod jednym warunkiem

„Co spotkać z Zełenskim? Kiedy on oddał swój kraj pod pełną zewnętrzną kontrolę. O kluczowych sprawach dla Ukrainy decyduje się nie w Kijowie, ale w Waszyngtonie. Częściowo w Berlinie i Paryżu. O czym w takim razie rozmawiać? – pytał retorycznie Putin.

Fot. i źródło: Kremlin.ru

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Next Post

Rzecznik Kremla ocenił relacje Rosji z UE. Wyjaśnił, co ma na nie wpływ

pt. lip 2 , 2021
W piątek Dmitrij Pieskow ocenił relacje Rosji oraz Unii Europejskiej. Stwierdził, że są one zakładnikami „rusofobicznego podejścia” młodych państw Unii Europejskiej i Polski. – Jeśli chodzi o relacje Moskwy i Brukseli, to jak pokazują ostatnie wydarzenia, relacje te są zakładnikami absolutnie rusofobicznego podejścia, przede wszystkim „młodych krajów UE” i Polski. […]